20 kwietnia 2013

powrót. z potrzeby

Prawie rok minął od mojego ostatniego postu. Dlaczego aż tyle? I czy był to aż rok, czy tylko rok? Dla mnie to był chyba tylko rok, bo czas tak szybko jeszcze mi nigdy nie uciekał. A powodu jakiegoś specjalnego też nie było. Na początku chyba nie miałam po prostu czasu, a potem pewnie doszłam do wniosku, że nie mam nic ciekawego do przekazania, więc poszłam za radą mojego Taty "jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to nie mów nic". To nie znaczy, że nic kompletnie się u mnie przez ten czas nie działo, wręcz przeciwnie, działo się bardzo dużo i chyba to był ten brak czasu. ;)

Ostatnio jednak poczułam potrzebę powrotu tutaj i pisania. Od zawsze bardzo lubiłam pisać, sprawia mi to frajdę i wiem od Was, jeszcze z zamierzchłych czasów KG, że wielu osobom podobało się to, jak piszę. Całe szczęście nie żyję z pisania, bo byłby to dla mnie bardzo chudy rok ;)

W każdym razie, chciałam się tym krótkim postem przywitać na nowo. Obawiam się, że popełnię w najbliższym czasie kilka wpisów tutaj i będzie mi bardzo miło, jak ktoś to przeczyta. A jak nie to w sumie nic nie szkodzi, bo pisanie to frajda sama w sobie.  

9 komentarzy:

  1. cieszę się, że wróciłaś. z chęcią będę czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domi:****
    czekam na wieści:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło znowu Cię czytać:) Czekam na kolejny post i może jakieś zdjęcia? Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie,bo lubię Twoje pisanie

    OdpowiedzUsuń