15 kwietnia 2011

things are about to change, i'm moving to UK

Już jutro, 16.04., wyjeżdżam do Londynu.
Bardzo szybko zleciał ten czas od odejścia z pracy. Trzy tygodnie, a mam wrażenie jakby to były trzy dni. Dużo rzeczy do zrobienia, wiele spraw do załatwienia, pakowanie i już jutro lecę.
Wyjeżdżam najprawdopodobniej na rok, ale wszystko może się zdarzyć.

Przepraszam Was, że nie odpisywałam an Wasze komentarze, ale moja aktywność przy komputerze ograniczała się ostatnio do załatwiania spraw i wysyłania maili.
Przepraszam również mortish, z którą nie zdążyłam się spotkać. Ola, możesz zjednoczyć siły z moją kuzynką z Poznania, do której też nie dotarłam (oj wyrodna ze mnie matka chrzestna jej córki...). Niestety, nie na wszystko miałam czas. Wyjeżdżam z myślą, że mogłabym jeszcze więcej spraw załatwić.

Będę Wam donosić co się u mnie dzieje, pewnie prędzej na FB się pojawię. Gdyby mi się nie udało we właściwym czasie, to już teraz składam Wam życzenia pięknych Świąt Wielkiej Nocy. Spędzajcie je w zdrowiu i szczęściu z najbliższymi!

buziaki/kisses/beijos/besos!
d.

13 komentarzy:

  1. noo kochana to powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o,to juz!!!!odezwij się koniecznie,jak już się tam zainstalujesz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no szkoda, ale może zobaczymy się w londynie :) kto wie... :D

    miłego lotu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie:) a w niedziele w Londynie maraton, wiec chaos komunikacyjny:) A w ktorej czesci bedziesz mieszkac? No i powodzenia:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia!
    I odzywaj się do nas:*

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam na fb, że doleciałaś bezpiecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za Ciebie w UK :)

    OdpowiedzUsuń